poniedziałek, 25 listopada 2013

Praca z dziećmi - czyli kolejna makieta :)

Jestem i szybko wrzucam zaległe zdjęcia :)

Makietę dzieciaki przygotowywały w październiku :)
wreszcie doczekała się publikacji :)
Ja jako wredny belfer nadzorowałam prace i trochę podpowiadałam :)

Jak zwykle mało czasu, a dużo pracy, wieczorem dzieciarnia popadała jak muchy :)


 Tradycyjnie styropian i pudło po Whiskasie jako podstawa.

  Postacie z modeliny lepione, potem do pieca :)




Makieta bez bohaterów, bo Ci jeszcze w piecu :)


Prawdziwy piach  (to oczywiście pomysł mojego męża) przyklejony na wikol :) wygląda rewelacyjnie !!!




Nemeczek i reszta wkracza na plac :)


Bitwa o plac :)










Uważam, że dzieci  wspaniale się spisały, ale wieczorem nie miały siły się ruszać :) takie 2 dni wytężonej pracy, to trochę za dużo jak dla nich :)

4 komentarze:

  1. Jestem pod ogromnym wrażeniem! Gratuluje utalentowanej Rodzinki! Makieta - pierwsza klasa!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie byłabym w stanie zrobić choćby połowy z tego, co zrobiły Dzieci! Brawo!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najbardziej dziwie się temu że wytrzymały tępo pracy :)

      Usuń